Pookie Stretch, bezpłatny, erodowany font typu display od Stevena J. Lundeena z 1997 roku, ma w sobie ten surowy, ręcznie robiony charakter, balansujący gdzieś pomiędzy odbitką z pieczątki a wyblakłym, gotyckim liternictwem. Litery są ciężkie, wąskie i nierówne na krawędziach, pełne chropowatych wycięć, tępych szeryfów i nieregularnych krzywizn, które sprawiają, że krój wygląda na wyeksploatowany, a nie starannie wyrysowany.
Świetnie sprawdza się w projektach plakatów, okładek zinów, horrorowych tytułów, ulotek koncertowych i grafik klubowych, gdzie potrzebny jest darmowy font o bardziej szorstkim, nieoszlifowanym brzmieniu. Dzięki temu, że wielkie litery są „poobijane” i lekko średniowieczne w klimacie, choć nieprzesadnie ozdobne, font ten sprawdza się również w krótkich nagłówkach, planszach tytułowych i monogramach, które potrzebują mrocznej tekstury zamiast czystej geometrii.